Wpisy z kategorii 'Seriale'

5Malwina po wizycie u psychologa postanowiła zamieszkać z rodzicami. Jarek wieczorem umówił się z Magdą. Chciał jej o tym wszystkim powiedzieć. Podczas spotkania powiedział Zwoleńskiej, że jego małżeństwo jest tylko formalnością. Jego zdaniem wyprowadzka Malwiny będzie wspaniałym argumentem w sądzie. Magda nie wiedziała co powiedzieć. Z jednej strony cieszyła się, że niedługo będzie z Jarkiem, ale zrobiło jej się także żal dziewczyny. Dziwiła się, że Jarek cieszy się z nieszczęścia żony. Magda postanowił odpocząć o wszystkich spraw i wyjechała do Warszawy. Tam odwiedziła Pawła i Julkę i poprosiła ich, aby mogła z nimi mieszkać przez kilka dni. Małżeństwo się zgodziło. Oboje skłamali dziewczynę, że wszystko u nich w porządku. Tymczasem Paweł wrócił z ośrodka odwykowego. Nie mógł tam wytrzymać widząc wszystkich narkomanów. Skłamał Julkę, że wziął prochy tylko raz. Tłumaczył się, że bardzo cierpiał z powodu wyjazdu Julki i bał się, że dziewczyna go zostawiła. Przeprosił ukochaną i obiecał, że nigdy więcej jej nie okłamie. Nowa opiekunka Eweliny stara się jak może, by nie stracić pracy. Postanowiła wyjść z małą na krótki spacer. Po drodze spotkała Marię Pyrkę. Kobieta roznosiła ulotki swojej nowej firmy. Pani Helenka jeszcze raz podziękowała za znalezienie pracy. Kiedy opiekunka przechodziła koło warsztatu samochodowego Zenka, dziecko zaczęło płakać. Kobieta dała bobasowi picie. Kiedy chciała dalej iść, okazało się, że wózek się zablokował. Na pomoc przyszedł Zdzisio. Powiedział, że naprawi pojazd, a ona ma iść umyć ręce do ich warsztatu. Pani Helenka na początku nie zgodziła się, ponieważ nie chciała zostawić dziecka samego. Mężczyzna zaproponował, że popilnuje Ewelinkę. Kiedy kobieta poszła, do wózka podeszli państwo Jakubowscy, którzy postanowili odwiedzić wnuczkę. Usłyszeli płacz dziewczynki i wzięli ją na ręce. W tym czasie wyszła z warsztatu opiekunka. Krzyczała, by kobieta zostawiła dziecko. Zdzisio kazał zadzwonić na policję. Jak zakończyła się ta scena? Czy pani Helenka przez to wydarzenie straci pracę?

Barwy szczęścia

16 lipca 2010

4Julka zadzwoniła do Norberta, by poszedł sprawdzić co dzieje się z Pawłem. Mężczyzna bowiem nie odbierał telefonu. Obawy dziewczyny okazały się słuszne. Na początku Norbert nie mógł dostać się do mieszkania małżeństwa. Pomógł mu sąsiad – Gordon. Przyjaciel Pawła znalazł Zwoleńskiego na podłodze. Mężczyzna leżał w bezruchu. Miał zakrwawioną głowę. Norbert wołał o pomoc. Do mieszkania przybiegł Gordon. Kazał zadzwonić po karetkę. Paweł trafił do szpitala. Jednak Norbert nie powiedział o tym Julce. Kiedy dziewczyna poznała prawdę, była zła na znajomego. Natychmiast udała się do ukochanego. Od lekarza dowiedziała się, że Zwoleński jest narkomanem. Tymczasem Piotr i Marta od rana byli szczęśliwi, mimo że dzisiaj ostatni raz ich córką opiekowała się Maria. Będą bowiem musieli zatrudnić nową niańkę. Razem pojechali do pracy. Popołudniu postanowili zjeść coś wspólnie w domu. Piotr pojechał do restauracji złożyć zamówienie. Czekając na posiłek zobaczył osobę, która była bardzo podobna do zmarłej Eweliny. Kto to był? Rafał pomógł Norbertowi zająć się zakrwawionym Pawłem. Jednak potem musiał iść do pracy. Obawiał się, że jego żona znów spotka się z siostrą – Blanką, lub pójdzie do fitness klubu. Postanowił się zabezpieczyć i podstępem zamknął Izabelę w mieszkaniu. Powiedział żonie, że zgubił klucze i ona ma mu dać swoje. Kobieta była zdziwiona, jednak zrobiła to. Rafał zabrał Izie baterię z telefonu a następnie wyszedł i zamknął drzwi na klucz. Kobieta nie miała możliwości ucieczki. Tymczasem Zenek postanowił porozmawiać z Jolą o ich córce. Przyszedł do mieszkania teściów. Na początku poprosił żonę o adres i kontakt psychologa, u którego leczy się Justyna. Grzelakowa próbowała zachęcić męża do uczęszczania na terapię. Później Zenek zapytał się byłej ukochanej, dlaczego próbuje zerwać kontakty między nim a Justyną. Jola zaprzeczała. Przed wyjściem mechanik poprosił Jolę o przekazanie córce pieniędzy. Czy matka doręczy Justynie całą kwotę? W tym samym czasie Malwina pojechała na wizytę do psychologa. Okazało się, że ma depresję.

6Na osiedlu jedna z urzędniczek prokuratury musiała zebrać opinie na temat Marty. Walawska stara się bowiem o adopcję córki Piotra – Eweliny. Kobieta najpierw zapukała do domu Gordonów. Izabela, jak wiemy z poprzednich odcinków, była zamknięta w domu. Skłamała, że jej mąż wcześnie rano wychodził do pracy i przypadkowo zamknął drzwi od zewnątrz, a ona nie ma kluczy. Następnie urzędniczka chciała porozmawiać z lokatorką mieszkania o numerze 3. Kasia z Samem wyjechali na wycieczkę dookoła świata. Drzwi kobiecie otworzyła dopiero Julia. Pokazała ona dziecko, o które zapewne chodzi. Tymczasem do domu Jeleniów po raz kolejny przyszedł jeden z sąsiadów. Mężczyzna chciał porozmawiać z Michałem w sprawie budowy placu zabaw. W tym samym czasie do ich mieszkania zawitała Jadzia. Okazało się, że Kasia przysłała list, w którym pisze, że ani ona ani Sam nie mają nic przeciwko tej inwestycji. Sąsiad był zaskoczony i zdenerwowany. Groził Jeleniowi, że zgłosi sprawę do sądu. Stefan chciał zjeść śniadanie, jednak nie było nic w lodówce. Jadwiga była bowiem zaczytana w książce o komputerach. Kobieta namawiała męża, by w końcu kupili sobie takie urządzenie. Mężczyzna był przeciwny unowocześnianiu się. Jego zdaniem Jadwiga nie potrzebnie chodzi do kawiarenki internetowej i szkoli się z informatyki. Sądzi, że znacznie lepsze jest wysyłanie listów drogą pocztową, a nie internetową. Stefan zaczął wspominać czasy, w których korespondowali ze sobą. Jadwiga była natomiast zdania, że trzeba iść zgodnie z rozwojem techniki. Mężczyzna zarzucił żonie, że przez komputery zaniedbuje dom i rodzinę. Kobieta powiedziała, że mogą wspólnie jechać na zakupy. Miała jednak w tym swój cel. Chciała bowiem zajrzeć do sklepu informatycznego. Kiedy mieli wyjeżdżać popsuł się samochód. Kobieta stwierdziła, że Stefan zrobił to celowo, by nie oglądać komputerów. Mężczyzna zajrzał do skrzynki pocztowej. Znalazł tam list od Kasi. Dziewczyna napisała tylko, że zgadza się na budowę placu zabaw i ich pozdrawia. Stefan był zaskoczonym, że córka napisała tak krótką wiadomość. Po wydarzeniu z rodzicami Eweliny, pani Helenka boi się, że Walawscy wyrzucą ją z pracy. Postanowiła o swoich obawach porozmawiać z Marią. Górka powiedziała kobiecie, że powinna wprost zapytać Martę o tamtą sytuację. Pani Helenka na początku bała się to zrobić, jednak potem się zdecydowała. Walawska zapewniła, że nie ma zamiaru zwolnić ją, gdyż jest bardzo zadowolona z jej usług. Opiekunka była bardzo szczęśliwa i jeszcze raz przeprosiła za tamtą sytuację. Wydarzeniem sprzed kilku dni przejął się także Zdzisiu. Chciał przeprosić mamę Eweliny za swoją reakcję. Mechanik miał wyrzuty sumienia, że przez niego kobieta będzie miała na rękach siniaki, bo tak mocno ją chwycił. Tymczasem Jola pokłóciła się z córką. Kobieta kupiła sobie drogą sukienkę i kozaki za 1500 zł dla Justyny. Dziewczyna zapytała, skąd wzięła na to pieniądze. Jola skłamała, że usunęła lokatę w banku we Włoszech. Tymczasem były to pieniądze Zenka. Kobieta miała je dać córce, jednak tego nie zrobiła. Justyna była zła na matkę, że wydaje duże sumy na niepotrzebne rzeczy, a nie dokłada się do rachunków.