Filmy Johnnego Deppa

27 września 2010

14„Marzyciel” to bez wątpienia film dla ludzi w każdym wieku. Z pewnością chętnie obejrzy go cała rodzina. Przepełniony jest bowiem niezwykłym czarem i urokiem. Jak inaczej można by bowiem opisać film, opowiadający o człowieku, który stworzył Nibylandię. Historia może wydawać się dość niepozorną. Ot, taka opowieść o człowieku, który znużony swym życiem małżeńskim, nie potrafiący znaleźć inspiracji, odnajduje się w świecie dzieci. Bo to właśnie dzięki czwórce synów pięknej wdowy James na nowo odnajduje radość życia. To oni stają się inspiracją jego największego dzieła, które sprawi, że jego imię zostanie zachowane dla potomności. Mogłoby się wydawać, iż piękna, baśniowa wręcz opowieść to istna sielanka. Nic bardziej mylnego. Okazuje się bowiem, iż Sylvia jest poważnie chora i niestety nie udaje się jej uratować. „Marzyciel” to wzruszająca opowieść o młodzieńczych pasjach, dziecięcych marzeniach, które dzięki wierze mogą stać się rzeczywistością. W rolach głównych mamy przyjemność oglądać Johnny’ego Deppa i Kate Winslet. Czysta komercja? Być może, ale w takim wypadku powinniśmy życzyć sobie, by wszystkie hollywoodzkie produkcje kręcone były z takim skutkiem. „Piraci z Karaibów” to opowieść, należąca do moich ulubionych filmów z wielu powodów. Przede wszystkim to unikatowe połączenie napięcia, akcji i żartu. Nikt chyba nie wątpi, iż Johnny Depp w roli kapitana Sparrowa spisał się doskonale. Trudno wyobrazić sobie na jego miejscu jakiegokolwiek innego aktora. Wielkim plusem filmu jest również osadzenie jego akcji na morzu. W końcu dziś nie spotyka się już tak często filmów o piratach, a „Piraci z Karaibów” po mistrzowsku pokazują, co takie filmy mają w sobie najlepszego. Wprawdzie przy znakomitym Deppie młoda Keria Knightley czy Orlando Bloom nie wypadają tak znakomicie, jednak są w swoich rolach wystarczająco wiarygodni. Nie ulega jednak wątpliwości, iż większość wielbicieli kina wybrało się na film głównie ze względu na Deppa. Nie mniej jednak na uwagę zasługuje również muzyka filmowa, której motywy bardzo często pojawiają się przy wielu przedsięwzięciach.

Najlepsze filmy Deppa

26 lipca 2010

15Wiele osób uważa, że Burton zbyt często zaprasza Deppa do współpracy, jednak po obejrzeniu takiego dzieła jak „Jeździec bez głowy” trudno się temu dziwić. Rzadko zdarza się bowiem, by aktor i reżyser rozumieli się tak doskonale. Poza tym, któż zagra ekscentrycznych dziwaków lepiej niż Johnny Depp? „Jeździec bez głowy” to jak sama nazwa wskazuje film, który zaliczyć można by do horrorów. To opowieść o racjonaliście i pragmatyku, który poproszony zostaje o rozwikłanie sprawy tajemniczych morderstw, które mają miejsce w małym miasteczku Sleepy Hallow. Chociaż mieszkańcy nieustannie powtarzają, iż za okrutnymi zbrodniami stoi pozbawiony głowy jeździec, nowojorski policjant nie chce wierzyć tym absurdalnym pogłoskom. Nie dziwi zatem, iż mieszkańcy nie są do niego pozytywnie nastawieni. Jedynie piękna Katrina jest gotowa, by stanąć po stronie. W jaki sposób zakończy się śledztwo? Najlepiej będzie przekonać się samemu. Warto bowiem na własne oczy obejrzeć Johnny’ego Deppa w akcji. Film bardzo mroczny i klimatyczny. „Rozpustnik” to pozycja obowiązkowa dla wielbicieli obrazów historycznych. Film przenosi nas bowiem w czasy siedemnastowiecznej Anglii. Klimat tego okresu znakomicie oddają epokowe stroje i scenografia. Film opowiada o bogatym arystokracie, który trwoni cały swój czas na zabawę. Oddaje się pijaństwu i używa życia, całkowicie bagatelizując swój pisarski talent. Pewnego dnia spotyka w londyńskim teatrze młodą aktorkę. Postanawiając pomóc jej w zrobieniu kariery w mieście, nie spodziewa się, że wywrze ona na nim aż takie wrażenie. Nie mniej jednak w tym samym czasie, równiach hrabia Rochester zostaje poddany próbie. Król Karol II zobowiązuje go bowiem do stworzenia sztuki, upamiętniającej jego rządy. Niestety hrabia nie wywiązuje się z zadania, a za wystawienie ośmieszającej monarchę satyry zostaje wyrzucony z miasta. „Rozpustnik” to film dość charakterystyczny i z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Nie mniej jednak rola Deppa na długo zapada w pamięć. Pozycja obowiązkowa dla fanów aktora. Jest kilka filmów, które zrodziły się ze współpracy Deppa i Burtona, jednak „Charlie i fabryka czekolady” to jedna z tych propozycji, która skierowana jest głównie w kierunku najmłodszych widzów. Nie ulega jednak wątpliwości, iż również i starsi chętnie obejrzą Deppa w roli czarującego ekscentryka. Film opowiada bowiem o małym chłopu, który zdobywa jeden z pięciu biletów, upoważniających dzieciaki do zwiedzenia słynnej fabryki czekolady. Jej właściciel Willy Wonka gromadzi dzieciaki, po to by znaleźć wśród nich swojego następcę. Jak jednak wypadnie mały, wywodzący się z ubogiej rodziny Charlie w porównaniu ze snobistycznymi dzieciakami? Najlepiej przekonajcie się sami, bo film „Charlie i fabryka czekolady” to jeden z tych obrazów, których nie sposób nie zobaczyć. Z pewnością spodoba się on zarówno fanom Deppa jak i tym, którzy nie są przekonani, co do jego aktorskich występów. Warto również wspomnieć, iż świetnie spisał się chłopiec, wcielający się w rolę małego Charliego, czyli Fredzie Highmore.

Johnny Depp

15 lipca 2010

13To jeden z tych filmów, do których bardzo chętnie się wraca. Ma coś w sobie, jest czarujący, bardzo łatwo zatopić się w nim bez reszty. Rzadko niestety tworzy się już filmy o tak specyficznym klimacie. I szczerze przyznać, iż nie jestem pewna, czy ktoś poza Burtonem w ogóle to potrafi. Jego filmy mają w sobie coś, co sprawia, że nie jesteśmy w stanie pomylić ich z pracami kogokolwiek innego. Są po prostu unikatowe i wyjątkowe. I taki właśnie jest „Edward Nożycoręki”, czyli film opowiadający o stworzeniu, które można by uznać za człowieka, gdyby nie jego dłonie, które w zasadzie wcale dłońmi nie są. To po prostu nożyce, którymi bardzo łatwo zranić zarówno siebie jak i innych. Opowieść swą formą przypomina nieco wzruszającą bajkę. Wielu z nas pozwala przenieść się do słodkiej krainy dzieciństwa. Przy tym filmie bowiem bardzo łatwo można się zapomnieć, pogrążyć w wykreowanym przez Burtona świecie. Bez wątpienia wielką zasługą jest tu praca Deppa, który zdaje się być stworzony do tej roli. „Czekolada” to jeden z tych przyjemnych filmów, które bardzo miło ogląda się, gdy za oknem szaleje burza. Muszę jednak przyznać, że oglądałam go w czasie polowań na każdy film, gdzie można podpatrzeć kunszt Johnnyego Deppa, dlatego przez pierwszą połowę film moja uwaga skupiała się na zastanawianiu nad tym, kiedy i w jakich okolicznościach pojawi się grana przez niego postać. Nie mniej jednak film cieszy się dużym uznaniem widzów i z pewnością jest warty obejrzenia nie tylko ze względu na Deppa. To historia kobiety, która wraz z córką przenosi się miejsca na miejsce. Wreszcie osiedla się w niewielkiej mieścinie we Francji, gdzie ma zamiar rozkręcić biznes cukierniczy. Niestety mieszkańcy miasteczka początkowo podchodzą do nowej mieszkanki bardzo sceptycznie. Część z nich jawnie afiszuje swoją niechęć do nowo przybyłej. Okazuje się jednak, że Vianne powoli przekonuj do siebie mieszkańców. Wzbudza to niechęć u burmistrza, który obawia się o swoją władzę. Jak na rozwój akcji wpłynie pojawienie się na scenie grupy cyganów? Przekonajcie się sami!