Najlepsze filmy Deppa
Wiele osób uważa, że Burton zbyt często zaprasza Deppa do współpracy, jednak po obejrzeniu takiego dzieła jak “Jeździec bez głowy” trudno się temu dziwić. Rzadko zdarza się bowiem, by aktor i reżyser rozumieli się tak doskonale. Poza tym, któż zagra ekscentrycznych dziwaków lepiej niż Johnny Depp? “Jeździec bez głowy” to jak sama nazwa wskazuje film, który zaliczyć można by do horrorów. To opowieść o racjonaliście i pragmatyku, który poproszony zostaje o rozwikłanie sprawy tajemniczych morderstw, które mają miejsce w małym miasteczku Sleepy Hallow. Chociaż mieszkańcy nieustannie powtarzają, iż za okrutnymi zbrodniami stoi pozbawiony głowy jeździec, nowojorski policjant nie chce wierzyć tym absurdalnym pogłoskom. Nie dziwi zatem, iż mieszkańcy nie są do niego pozytywnie nastawieni. Jedynie piękna Katrina jest gotowa, by stanąć po stronie. W jaki sposób zakończy się śledztwo? Najlepiej będzie przekonać się samemu. Warto bowiem na własne oczy obejrzeć Johnny’ego Deppa w akcji. Film bardzo mroczny i klimatyczny. “Rozpustnik” to pozycja obowiązkowa dla wielbicieli obrazów historycznych. Film przenosi nas bowiem w czasy siedemnastowiecznej Anglii. Klimat tego okresu znakomicie oddają epokowe stroje i scenografia. Film opowiada o bogatym arystokracie, który trwoni cały swój czas na zabawę. Oddaje się pijaństwu i używa życia, całkowicie bagatelizując swój pisarski talent. Pewnego dnia spotyka w londyńskim teatrze młodą aktorkę. Postanawiając pomóc jej w zrobieniu kariery w mieście, nie spodziewa się, że wywrze ona na nim aż takie wrażenie. Nie mniej jednak w tym samym czasie, równiach hrabia Rochester zostaje poddany próbie. Król Karol II zobowiązuje go bowiem do stworzenia sztuki, upamiętniającej jego rządy. Niestety hrabia nie wywiązuje się z zadania, a za wystawienie ośmieszającej monarchę satyry zostaje wyrzucony z miasta. “Rozpustnik” to film dość charakterystyczny i z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Nie mniej jednak rola Deppa na długo zapada w pamięć. Pozycja obowiązkowa dla fanów aktora. Jest kilka filmów, które zrodziły się ze współpracy Deppa i Burtona, jednak “Charlie i fabryka czekolady” to jedna z tych propozycji, która skierowana jest głównie w kierunku najmłodszych widzów. Nie ulega jednak wątpliwości, iż również i starsi chętnie obejrzą Deppa w roli czarującego ekscentryka. Film opowiada bowiem o małym chłopu, który zdobywa jeden z pięciu biletów, upoważniających dzieciaki do zwiedzenia słynnej fabryki czekolady. Jej właściciel Willy Wonka gromadzi dzieciaki, po to by znaleźć wśród nich swojego następcę. Jak jednak wypadnie mały, wywodzący się z ubogiej rodziny Charlie w porównaniu ze snobistycznymi dzieciakami? Najlepiej przekonajcie się sami, bo film “Charlie i fabryka czekolady” to jeden z tych obrazów, których nie sposób nie zobaczyć. Z pewnością spodoba się on zarówno fanom Deppa jak i tym, którzy nie są przekonani, co do jego aktorskich występów. Warto również wspomnieć, iż świetnie spisał się chłopiec, wcielający się w rolę małego Charliego, czyli Fredzie Highmore.
To jeden z tych filmów, do których bardzo chętnie się wraca. Ma coś w sobie, jest czarujący, bardzo łatwo zatopić się w nim bez reszty. Rzadko niestety tworzy się już filmy o tak specyficznym klimacie. I szczerze przyznać, iż nie jestem pewna, czy ktoś poza Burtonem w ogóle to potrafi. Jego filmy mają w sobie coś, co sprawia, że nie jesteśmy w stanie pomylić ich z pracami kogokolwiek innego. Są po prostu unikatowe i wyjątkowe. I taki właśnie jest “Edward Nożycoręki”, czyli film opowiadający o stworzeniu, które można by uznać za człowieka, gdyby nie jego dłonie, które w zasadzie wcale dłońmi nie są. To po prostu nożyce, którymi bardzo łatwo zranić zarówno siebie jak i innych. Opowieść swą formą przypomina nieco wzruszającą bajkę. Wielu z nas pozwala przenieść się do słodkiej krainy dzieciństwa. Przy tym filmie bowiem bardzo łatwo można się zapomnieć, pogrążyć w wykreowanym przez Burtona świecie. Bez wątpienia wielką zasługą jest tu praca Deppa, który zdaje się być stworzony do tej roli. “Czekolada” to jeden z tych przyjemnych filmów, które bardzo miło ogląda się, gdy za oknem szaleje burza. Muszę jednak przyznać, że oglądałam go w czasie polowań na każdy film, gdzie można podpatrzeć kunszt Johnnyego Deppa, dlatego przez pierwszą połowę film moja uwaga skupiała się na zastanawianiu nad tym, kiedy i w jakich okolicznościach pojawi się grana przez niego postać. Nie mniej jednak film cieszy się dużym uznaniem widzów i z pewnością jest warty obejrzenia nie tylko ze względu na Deppa. To historia kobiety, która wraz z córką przenosi się miejsca na miejsce. Wreszcie osiedla się w niewielkiej mieścinie we Francji, gdzie ma zamiar rozkręcić biznes cukierniczy. Niestety mieszkańcy miasteczka początkowo podchodzą do nowej mieszkanki bardzo sceptycznie. Część z nich jawnie afiszuje swoją niechęć do nowo przybyłej. Okazuje się jednak, że Vianne powoli przekonuj do siebie mieszkańców. Wzbudza to niechęć u burmistrza, który obawia się o swoją władzę. Jak na rozwój akcji wpłynie pojawienie się na scenie grupy cyganów? Przekonajcie się sami!